Mam wrażenie, że słowa tytułu doskonale oddają moje samopoczucie oraz to co sądzę na Swój temat … Chyba dopadła mnie bardzo głęboka i napastliwa “Jesienna Nostalgia” … Słyszałem, że to takie dość normalne i popularne zjawisko, pojawiające się u sporej ilości osób w tym jakże ciężkim dla nas ludzi okresie jesiennego przesilenia, gdy zaczynamy marznąć, dzień staje się krótki … życie robi się ciemne i pochmurne …
Ale przecież Ja lubię jak pada deszcz … lubię jak są mgły, poranki są krótkie … noce pochłaniają czas dnia …
Nie wiem czemu tak jest, bo moje życie osobiste kwitnie … Cieszę się małżeństwem i wspaniałą Żoną na całego … Wszystko sie układa, a jednak brakuje mi tego co akurat bardzo mi jest potrzebne … Zmiany w życiu, w sensie zmiany pracy na coś bardziej kreatywnego, ciekawszego, czegoś co da mi możliwość rozwoju samego Siebie …
Chciałbym robić coś innego poza ciągłym myśleniem, gdzie i kogo złapać, na kim zarobić, jak ucieszyć Moich Prezesów pięknym statystykami marż w słupkach comiesięczynych zestawień …
Czytając to zapewne stwierdzicie , że się powtrzam bo wątek ten pojawia się jak bumerang w moim życiorysie …
Nie robię zdjęć, chcę, ale brak mi motywacji … Poczucie bycia “w niczym dobrym” przeraża mnie jak cholera … To tak jakbym wiedział, że nie nadaje się do niczego konkretnego, w niczym nigdy nie będę dobry, a różnym substytutami staram się zapełnić lukę własnych nieumiejętności … Mógłbym robić wszystko i nadal nie potrafić robić nic … Bo co to za radość robienia czegoś co Cię nie cieszy … robienia tego w miarę … ale nigdy dobrze …
Chciałbym rozwinąć Swoje wnętrze … pokazać to co czuję moimi zdjęciami … ale tego też nie potrafię … pozostaje mi się zupełnie nie potrzebne zamartwianie się o przyszłość … myśli i marzenia o tym kim mógłbym być a nigdy nie będę …
Przepraszam Wszystkich za wszystko … bo wiem, że wielu z Was wiele może mi zarzucić … Jestem jaki jestem i mam nadzieję, że kiedyś zasłużę na Wasz szacunek i uznanie … Jestem taki i pewnie nigdy Siebie nie zaakceptuję w takiej formie jaką teraz prezentuję …
I Jedyne co w tym wszystkim daje mi chwilę Radości i Wytchnienia … To Moja Wspaniała Żona … Bo ona mnie popycha do przodu i daje mi chwile szczęścia …